Centrum Yogi: Yoga Łódź, Joga Łódź
Centrum Yogi   |   Łódź, ul. Gdańska 81   |   tel. (42) 633 33 06
napisz do nas:  yoga@yoga.net.pl | GG: 4279885

 

 

O YODZE

JOGA ZAJMUJE SIĘ WASZĄ
ŚWIADOMOŚCIĄ
JOGA ZAJMUJE SIĘ WASZĄ
INTELIGENCJĄ
JOGA ZAJMUJE SIĘ WASZYMI
ZMYSŁAMI
JOGA ZAJMUJE SIĘ WASZYM
CIAŁEM
JEST SZTUKĄ OBEJMUJĄCĄ WSZYSTKO

B.K.S. IYENGAR

Yoga integruje ciało i umysł, prowadzi do harmonii w codziennym życiu. Pozwala w sposób wyjątkowy funkcjonować w głębokim kontakcie ze sobą i światem.

Yoga jest ponadczasową i praktyczną nauką, rozwijającą się przez tysiąclecia, zajmującą się fizycznym, psychicznym, moralnym i duchowym rozwojem człowieka. Adresowana jest do wszystkich. Nie liczy się wiek, płeć ani stan zdrowia, a jedynie chęć poprawy jakości swojego życia.

Obecnie Yogę praktykuje ponad 200 milionów osób na całym świecie, w tym wiele znanych gwiazd, takich jak Madonna, Sting, Tina Turner, Jodie Foster, Barbara Streisand czy królowa Elżbieta. Spośród polskich osobistości świata kultury i nauki warto wymienić Joasię Brodzik, Korę, Wojciecha Eichelbergera, Magdę Umer czy Kasię Kowalską.

YOGA jest doskonałym środkiem leczniczym
zapobiegającym wielu chorobom na podłożu
cywilizacyjnym oraz psychosomatycznym,
takim jak:

• bóle pleców
• bóle reumatyczne
• bóle głowy
• bezsenność
• zmęczenie
• nadwrażliwość
• otyłość
• problemy żołądkowe
• problemy jelitowe
• alergie
• żylaki
• nadciśnienie
• zaburzenia krążenia
• cukrzyca
• depresja
• osteoporoza 

Yoga jest kluczem do dobrej kondycji i szczęścia w warunkach współczesnego świata.

Asany (ćwiczenia) wykonywane
podczas zajęć Yogi:

• wzmacniają
• rozluźniają
• tonizują mięśnie
• regenerują ciało
• poprawiają witalność
• energetyzują
• uspokajają i wyciszają
• podtrzymują młody wygląd


ASANA to sanskryckie słowo określające postawę fizyczną. Ogólnie używany termin ASANA oznacza szczególną fizyczną postawę, wygodną i relaksującą, utrzymaną przez dłuższy okres czasu. PATANJALI, który w II w. p.n.e. spisał zasady i wiedzę Jogi w "Joga Sutrach", nazwał "ASANA" tylko pozycją medytacyjną, pozycje fizyczne określił jako "Yoga Vyayam". Jednak popularne stało się nazywanie dynamicznych ćwiczeń jogi także ASANAMI.

ASANY wywierają wpływ na mięśnie, ścięgna, układ krwionośny, system nerwowy i limfatyczny, a także na umysł, psychikę i czakry - centra energetyczne. Są to ćwiczenia psychosomatyczne, które wywierają wzmacniający i równoważący wpływ na cały system nerwowy, a stan psychiczny ćwiczącego jest zharmonizowany i ustabilizowany. Opanowanie i mentalny spokój, relaks oraz poczucie wewnętrznej wolności i pokoju to efekt tych ćwiczeń.

Oddech odgrywa ważną rolę w Asanach. Poprzez koordynację oddechu i ruchu wykonanie ćwiczeń staje się harmonijne. Oddech samoistnie się pogłębia, pobudzone jest krążenie i metabolizm. Za pomocą oddechu, dzięki koncentracji na napiętych częściach ciała i świadomym relaksowaniu tych części przy każdym oddechu mięśnie mogą być znacznie bardziej rozluźnione.

 

LINKI:

Inwokacja do Patańdżalego

Yogena cittasya padena vaćam
Malam śarirasya ća vaidyakena
Yopakarottam pravaram muninam
Patańjalim pranjaliranato'smi

Abahu puruszakaram
Śankha ćakrasi dharinam
Sahasra śirasam śvetam
Pranamami patanjalim


Złóżmy pokłon najszlachetniejszemu z mędrców Patańdżalemu,
który obdarzył nas jogą dla spokoju i świętości umysłu,
gramatyką dla jasności i czystości mowy
oraz medycyną dla doskonałego zdrowia.

Oddajmy cześć Patańdżalemu, wcieleniu Adiśeszy,
którego górna część ciała ma kształt człowieczy,
dzierżącemu w dłoniach czakrę i konchę,
z głową ukoronowaną tysiącgłową kobrą.

 

Gita Iyengar
Symbolika hymnu do Patańdżalego 

Inwokacja, którą codziennie recytujemy przed rozpoczęciem praktyki jogi przedstawia formę i dzieła jednego z największych mędrców w historii Indii - Patańdżalego. (...)

Kiedy przyjrzycie się posągowi Mędrca Patańdżalego zobaczycie trzy i pół spirali poniżej pępka. Trzy spirale symbolizują dźwięk AUM (pranava) - mistyczny symbol Boga jako Tego, który tworzy, podtrzymuje i niszczy. Symbolizuje Go jako wszechobecnego, wszechmocnego i wszechwiedzącego. AUM składa się z trzech liter A, U, M z półksiężycem i kropką.

Trzy pełne spirale symbolizują litery, a pół spirali - półksiężyc. Przedstawiają one także trzy guny: sattva, rajas i tamas oraz stan poza nimi. Mędrzec Patańdżali zwraca naszą uwagę na trzy rodzaje uciążliwości, a mianowicie: adhyatmika, adhibhautika i adhidaivika, które należy przezwyciężyć postępując ścieżką jogi. Trzy spirale symbolizują także, że jest on mistrzem jogi, gramatyki i Ajurwedy. Pół spirali oznacza osiągnięcie stanu kaivalyi. Koncha w jego lewej ręce oznacza stan uważności i gotowości, aby stawić czoła przeszkodom, które nieuchronnie pojawiają się na ścieżce jogi. W dawnych czasach zadęcie w konchę było sygnałem ostrzegawczym przed nieszczęściem lub katastrofą - tak jak współcześnie używa się syren.
Koncha jest również symbolem jnany (mądrości).

Dysk (cakra) w prawej dłoni symbolizuje przezwyciężenie niewiedzy poprzez najwyższe wysiłki. Jest także symbolem opieki. Miecz trzymany poniżej pasa oznacza odcięcie ego, dumy i odczuwania "ja" - co jest główną przeszkodą przesłaniającą istotę prawdziwego bytu. Jest to miecz wiedzy (jnana), przezwyciężający niewiedzę (ajnana). Te trzy oręża symbolizują także powściągnięcie poruszeń umysłu, usunięcie przeszkód i wykorzenienie utrapień poprzez praktykę jogi.

Kaptur nad głową jest oznaką ochrony ze strony Adiśesy - władcy wężów. Praktykujący nieustannie pozostaje pod jego opieką, pod warunkiem, że poddaje się Najwyższemu Bogu, co jest symbolizowane przez złożone ręce w geście namaskara (atmanjali mudra).

Patańdżali symbolizuje swym kapturem opiekę, którą nas otacza, pod warunkiem, że mieczem jogi zniszczymy zło ukryte wewnątrz nas, oczyszczając się praktyką jogi.

Tysiącgłowa kobra (sahasra sirasam śvetam) znacza, że Patańdżali prowadzi nas na tysiące sposobów, ukazując nam liczne metody praktyki i techniki, aby odkryć Duszę wewnątrz nas.

Posąg Patańdżalego ukazuje go jako pół-człowieka i pół-węża. Ludzka forma oznacza indywidualność człowieka, jako że jest on obdarzony inteligencją, aby poprzez własne wysiłki osiągnąć cel. Forma węża symbolizuje ruch i ciągłość praktyki, której nie można zakończyć przed osiągnięciem celu.

Patańdżali uczy nas, abyśmy poruszali się ścieżką jogi jak wąż - zdecydowanie, cicho i szybko, aby być tivrasamvegin najbardziej gorliwym uczniem.

tłum. Konrad Kocot

 

 

MANTRA OM

OM (także AUM) jest najświętszą sylabą hinduizmu. Postrzegana jest jako dźwięk powstania Wszechświata. Za świętą uznawana jest także w buddyzmie tybetańskim. Zgłoskę OM uważano za złożoną z 3 elementów (A + U + M), przy czym ową triadę interpretowano na najróżniejsze sposoby np. jako symbol trzech światów: nieba, ziemi i przestworu pośredniego; trzech Wed: Rygzuedy, Jadźurwedy i Athanuawedy; trzech bóstw tworzących oraz reprezentowanych przez nie faz istnienia kosmosu: powstawania, trwania i zagłady itd. Sylaba ta, po dziś dzień recytowana przez hindusów nie tylko ortodoksyjnych we wszystkich ważnych i uroczystych momentach, stanowi zarazem symbol hinduizmu.

AUM w sanskrycie znaczy „kłaniam się, zgadzam się, akceptuję”. Akceptuję me nieśmiertelne przeznaczenie. Akceptuję rację mego istnienia. Akceptuję moją odpowiedzialność bycia. Akceptuję składniki mej rzeczywistości. Akceptuję Płomień jako Boga we mnie.

Om to sylaba będąca najważniejszą mantrą; pierwotny dźwięk znany też jako pranawa, akszara i omkara. Z reguły wymawia się ją samą. Na niej opierają się liczne mantry, np. Om namah shiwaya, mantra współczucia Om mani padme hum. Ich wibracje mają wywoływać określone zmiany energetyczne u człowieka. Także wtedy, gdy recytujący nie zna sanskrytu i nie rozumie sensu słów.

Rozróżniamy cztery fazy, stopnie dźwięku OM. Na trzy pierwsze składają się litery A-U-M, a czwartą jest ich echo.
Litera A - symbolizuje początek, przejawienie oraz rozwój mikro- i makrokosmosu. Świadomość energii A w mikrokosmosie nazywa się wiśwą, natomiast w makrokosmosie wirat. Reprezentuje grube, gęste ciało i stan jawy. Odpowiada powłoce: byt (sat).
Litera U - odpowiada zachowaniu mikro- i makrokosmosu. Świadomość energii U, która działa w mikrokosmosie to tejas, a w makrokosmosie sutratma. Reprezentuje subtelne ciało i stan snu z marzeniami sennymi. Odpowiada powłoce: świadomość (czit).
Litera M - symbolizuje rozpad, zamieranie i inwolucję. Świadomość energii M mikrokosmosu nazwano prajnia, a makrokosmosu iśwara. Reprezentuje ciało przyczynowe oraz stan głębokiego snu, śmierci i inne stany nieświadomości. Odpowiada powłoce: szczęśliwość (ananda).

Jest to ogólny opis liter A-U-M, który można dowolnie rozwijać. Najistotniejsze znaczenie OM było, jest i będzie zawsze poza światem nazw i określeń, poza dziedziną języka, gdyż skończone nigdy nie obejmie nieskończoności. Toteż nie może być innych opisów, jak tylko symboliczne.

Mantrę OM wypowiadamy układając język i gardło do wymówienia aaa.., natomiast usta do wymówienia uuu.., dzięki czemu powstaje dźwięk ooo... Powoli zamykamy usta i kończymy wibrację wymawiając mmm... Przejście między poszczególnymi fazami jest płynne, dźwięk jest jednakowo intensywny i wysoki. W skupieniu obserwujemy, jak przy zmianie dźwięku wibracje postępują z dołu do góry: dół i środek płuc (aaa..), szyja (uuu..) i głowa (mmm..).

 

MEDYTACJA - TECHNIKI WSPIERAJĄCE
 

„Po prostu medytuj” - proste słowa, i wydawać by się mogło, że faktycznie nie ma w tym nic trudnego - usiąść, poddać się chwili, medytować… No tak, ale co zrobić z tymi wszystkimi myślami, które napływają z różnych stron, co z niecierpliwością ciała, uwięzionego w niezbyt wygodnej pozycji, co z emocjami i oczekiwaniem na to COŚ, co ma się zdarzyć, co ma być medytacją?

Szukając sposobów, aby poradzić sobie z tymi trudnościami, natknęłam się na kilka technik, które pomagają przetrwać trudne chwile, zwłaszcza te, wynikające ze zniechęcenia i pozornego braku postępów.

Działanie w grupie, zwłaszcza z dala od codziennych obowiązków, było dla mnie bardzo odkrywcze, a siła ludzi, którzy byli obok, była nieocenionym wsparciem. Jednak, gdy pozostawałam sama ze sobą i silnym postanowieniem kontynuacji, nagle wszystko stawało się trudne, czasem jałowe, nudne i bezsensowne (może to wciąż nie był ten czas..?). Do tego jeszcze codzienność - zabiegana i obarczona wieloma obowiązkami. Początki nie są łatwe...

Po pierwsze należy zadać sobie pytanie: „Jaki jest cel medytacji?”- odpowiedź na nie to klucz do drzwi, które po otwarciu pokazują tak wiele różnych możliwości, że zniechęcenie i zwątpienie natychmiast mijają (tylko czasem trudno to dostrzec). Osiągnięcie pełni bycia człowiekiem, jak najlepsze wykorzystanie tkwiących w człowieku możliwości - oto cel medytacji. Nie ma lekkiego, łatwego i przyjemnego sposobu na osiągnięcie tego celu - każda forma medytacji wymaga wysiłku. W miarę postępów pojawia się myśl, że coraz lepiej czujemy się w swoim codziennym świecie, lepiej radzimy sobie sami ze sobą, efektywniej zmierzamy do celu, nawet, gdy cel pozostaje nieosiągalny (a nieosiągalny jest m. in. dlatego, że wtedy doświadczamy wewnętrznego rozwoju, który podobnie jak miłość, nigdy nie ma końca). Podejmując wysiłek praktykowania medytacji stajemy się cząstką procesu - podążamy do celu świadomi, że pozostanie on zawsze nieosiągalny, ale droga, którą pokonujemy jest nieprzebranym źródłem bogactwa i siły.

Aby początek tej fascynującej ścieżki nie wydawał się zbyt mglisty i nieznany, warto zastosować różne techniki, które na początku dają podwójne korzyści:

  • porządkują i w konkretny sposób „organizują” medytację (plan na 2 tyg., na 1 m-c itd.)
  • rozbudzają nowe ścieżki obserwacji i wnikliwego przyglądania się rzeczywistości.

Dobrze jest przyjrzeć się własnym cechom osobowości i na początku wybrać jedną ze ścieżek, która wiąże się z naszymi mocniejszymi stronami i będzie dla nas jak najbardziej naturalna:

  1. ŚCIEŻKA UMYSŁU - podążanie tropem myśli (obserwacja), wykorzystanie umysłu do wyjścia poza sferę umysłu i woli. 3 tory:

  • rozumienie dwóch rzeczywistości, dwóch sposobów postrzegania - poprzez ćwiczenie medytacji pogłębienie tego rozumienia

  • wzmacnianie struktury osobowości - poprzez samodyscyplinę

  • powstanie innych sposobów postrzegania i myślenia - poprzez praktykę uporządkowanych form medytacji.

„Bhagawadgita” - pierwsza spośród ścieżek, jakich Kriszna nauczał Ardżunę.

  1. ŚCIEŻKA UCZUCIA - najbardziej powszechna:

  • uwolnienie emocji daje poszerzenie zdolności do nawiązywania relacji z ludźmi (okazywania im troski i miłości)

  • wolność, spokój, kontemplacja człowieka pozwalają na pokonanie hamujących rozwój czynników.

  1. ŚCIEŻKA CIAŁA - rozwijanie wrażliwości ciała oraz integracja różnych aspektów cielesnych z osobowością medytującego, stopniowe uczenie się wykonywania tylko jednej czynności jednocześnie:

  • hatha joga

  • tai chi

  • taniec derwiszów

  1. ŚCIEŻKA DZIAŁANIA - uczy, jak „być”, postrzegać i odnosić się do świata w trakcie wykonywania praktycznych czynności, poprzez koncentrację w działaniu rozwija osobiste cechy osobowości.
     

    Nie ma jednej drogi najlepszej dla wszystkich, istnieje najlepsza droga dla każdego z osobna. Każdy powinien znaleźć taką kombinację, która najbardziej mu odpowiada.

Spośród medytacji mentalnych, a więc nie wymagających ruchów ciała, można wyróżnić medytacje uporządkowane i nieuporządkowane:

  • Uporządkowane – aktywność wewnętrzna jest ściśle i dokładnie określona np. liczenie oddechów, kontemplacja przedmiotu itp. Oddziaływanie przede wszystkim na umysł.

  • Nieuporządkowane – przebieg medytacji nie jest precyzyjnie określony, myśląc o wybranym obiekcie np. słowie, wyrażeniu, przedmiocie, badamy swoje reakcje i uczucia, jakie w nas wywołuje. Oddziaływanie na sferę emocji i uczuć.
     

    Wydaje się, że najlepsze efekty daje połączenie obu tych rodzajów, aby harmonijnie rozwijać wszystkie sfery naszego życia - program obejmujący tylko medytacje uporządkowane może być zorientowany w sposób zbyt formalny i intelektualny, a połączenie go z formami nieuporządkowanymi może jednocześnie wpływać na sferę emocjonalną, co daje prawdziwą pełnię rozwoju.

Każda medytacja, żeby mogła przynieść korzyści, musi być konsekwentnie powtarzana przez jakiś czas - okres ten obejmuje minimum od kilku tygodni do kilku miesięcy i dłużej. Taka perspektywa oczekiwania na efekty może wydawać się zbyt odległa, aby ochoczo rozpocząć medytowanie, ale tak naprawdę każda, nawet jednorazowa sesja pozostawia w nas ślad, który pozwala na postawienie następnego kroku pewniej i z większym zaangażowaniem.

Praktyka:

  • zajmij wygodną pozycję w zacisznym miejscu i o spokojnej porze

  • wybierz jedną z technik i powtarzaj ją przez okres 2-3 tygodni

  • nie rezygnuj nawet gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Co wybrać?

  • Kontemplacja - ustanowienie uwagi:

Zasadniczo polega na tym, aby nauczyć się bacznie obserwować dany obiekt w sposób aktywny i dynamiczny, ale bez słów - jest to osadzanie umysłu na miejscu z humorem i współczuciem dla własnego braku dyscypliny.
Zadanie polega na tym, aby przyglądać się wybranemu obiektowi (może to być np. kamień, muszla) bacznie i aktywnie, nieustannie zabiegając o to, aby coraz bardziej się angażować w wykonywanie tylko tej jednej czynności - patrzenia. Dzięki takiej intensywnej, pozawerbalnej aktywności dążysz do stanu całkowitego pochłonięcia, od stóp do głów. Nie wpatruj się wyłącznie w jeden jego punkt, ale we wszystko co tylko możliwe, tak jakbyś widział to po raz pierwszy w życiu. Często zauważysz, że myślisz o czymś innym albo przekładasz swoje spostrzeżenia na słowa, wtedy powiedz sobie: „Aha, teraz myślę o tym, wracajmy do pracy” i ponownie skup się na obserwacji. 

Słodyczy kontemplacji nie doświadcza się bez wielkiej i pełnej oddania pracy” - R. Rolle (mistyk angielski z XIII w.).

  • Liczenie oddechów:

Zadanie polega na tym, aby odliczać kolejno oddechy z chwilą, gdy wypuszczasz powietrze z płuc w taki sposób, aby być możliwie jak najbardziej świadomym wykonywania tej czynności. Cała uwaga jest silnie zogniskowana na tym zadaniu i raz po raz do niego powraca. Twój cel polega na tym, aby cała twoja istota pochłonięta była czynnością liczenia. Przyjmuje się, że najlepszym rozwiązaniem dla większości ludzi jest odliczanie do czterech i następnie zaczynanie od początku. Kiedy zauważysz, że zastanawiasz się nad wykonywaną czynnością, powinieneś łagodnie wrócić do właściwego zajęcia. Podczas wykonywania tego ćwiczenia dążymy do powściągnięcia zmysłów. 

Żółw potrafi wciągnąć swoje odnóża, mędrzec potrafi powściągnąć swoje zmysły” - Bhagawdgita.

  • Medytacja „pęcherzyków”:

Zadanie polega na obserwacji strumienia własnej świadomości (myśli) i możliwie nie przeszkadzaniu. Każda twoja myśl, każde odczucie, każde spostrzeżenie jest niczym pęcherzyk unoszący się w przestrzeni - możesz go obserwować, przechodząc w tą przestrzeń i wychodząc z niej. Wszystko trwa kilka sekund, aż zniknie i pojawi się coś nowego. Nie badasz, nie ścigasz, ani nie dołączasz do „pęcherzyka”, a jedynie go obserwujesz, myśląc: „A więc teraz o tym myślę, czuję, doznaję… Ciekawe…”. Podczas tej medytacji uczymy się zachowania poczucia czasu oraz uwolnienia się od presji kojarzenia różnych myśli i wynajdowaniu związków między nimi. 

  • Medytacja Therawady:

Metoda ta polega na kontemplowaniu rytmów generowanych przez organizm Medytującego. Może to być rytm naszego ciała, które mimo pozornego bezruchu tak naprawdę jest w bezustannym ruchu. Odbieraj jego poruszenia za pomocą zmysłu dotyku a nie wzroku. Może to być także ruch i dotyk powietrza przy samych nozdrzach w czasie wdechu i wydechu - kontempluj to, co jest w tej okolicy postrzegane (wrażenia). Można też badać i obserwować tętno, patrząc lub dotykając arterii. Trzeba jednak pamiętać, że nasza obserwacja nie powinna wpływać na naturalny rytm żadnego z nich.

  • Kwiat lotosu o tysiącu płatkach:

Symbolika kwiatu lotosu o tysiącu płatkach oddaje w pełni ideę, że wszystko, co istnieje, jest ze sobą połączone, że nic nie istnieje oddzielnie. Środek kwiatu to dowolny przedmiot, słowo, pojęcie lub obraz (np. światło, miłość, kolor… - najlepiej na początku wybierać „środki”, które są ze swej natury pozytywne), a płatki symbolizują powiązania między nimi a centrum. Liczba „tysiąca” płatków jest symbolicznym oddaniem idei nieskończoności. Po wybraniu słowa przypatruj mu się i czekaj, aż nasunie się pierwsze skojarzenie - wtedy rozważasz tę łączącą ich ścieżkę przez 3-4 sek. Następnie wracasz do centralnego słowa i czekasz na następne skojarzenie. Aby nie stała się wolną grą skojarzeń zawsze należy wracać do słowa, które jest środkiem lotosu. Ta forma medytacji, jeśli jest konsekwentnie praktykowana, może dostarczyć okazji do zaskakujących wglądów w życie wewnętrzne, jednak trzeba się wystrzegać, aby nie rozwiązywać problemów i nie zejść ze ścieżki medytacji.

  • Mantra - jedna z najbardziej rozpowszechnionych form:

Mantra to słowo, wyrażenie lub zdanie intonowane raz po raz, dzięki czemu pozostajemy w pełni zaangażowani w wypowiadanie jej. Pozytywna wartość tej medytacji wynika zarówno z treści, jak i wibracji, charakterystycznych dla niektórych z nich, mających z kolei wpływ na fizjologiczne aspekty naszego zdrowia.
Należy wybrać jakieś krótkie wyrażenie lub słowo i intonować je na głos, a jeśli to niemożliwe, to bezgłośnie, bez żadnych przerw, ale również bez żadnego napięcia. Wytrwaj w tym zadaniu, mimo wszystkich rozproszeń, pojawiających się w twojej głowie.

  • Medytacja „Kim jestem?”:

Jest to medytacja uporządkowana, wymagająca ścisłego przestrzegania reguł - zalecana po kilkumiesięcznych doświadczeniach w innych technikach, trudna, ale dla niektórych osób może stać się swego rodzaju wewnętrzną drogą, pełną inspiracji.
Pytamy siebie „Kim Jestem?”, i reagujemy w sposób wysoce uporządkowany na każdą pojawiającą się odpowiedź. Po każdej z nich aktywnie poszukujemy następnej. Tej technice musi towarzyszyć swego rodzaju nieustający zapał, który każe nam odrzucać poprzednią odpowiedź i poszukiwać następnej, aby i tę odrzucić i pójść dalej. Wszystkie stwierdzenia wypowiada się w czasie teraźniejszym, używając takich samych sformułowań. Niekiedy zdarza się, że znajdziemy odpowiedź, która będzie odpowiednia na czas tej konkretnej sesji - wówczas przerwij sesję i po prostu przez chwilę się nad nią zastanów. 

Rozmyślajcie nad światłem w samym środku ognia - a rozmyślajcie nad czystą świadomością w odróżnieniu od zwykłej świadomości umysłu” - upaniszada „Śvetaśwatara”.

  • Medytacja wrażliwości sensorycznej wg Elsy Gindler:

W metodzie tej istotnym czynnikiem jest oddech oraz świadomość doznań, pochodzących z tej części ciała, na której się w danej chwili koncentrujemy.
Należy położyć się wygodnie, z zamkniętymi oczami i obserwować powolne osadzanie całego ciała na podłożu począwszy od stóp aż po głowę. Dobrze jest uprzytomnić sobie trójwymiarowość wszystkich części naszego ciała. Potem należy przenieść uwagę na oddech, uwrażliwiając się stopniowo na pojawiające się uczucie spokoju. Można ułożyć ręce na przeponie i obserwować, jak unoszą się w rytmie oddechu, a następnie bardzo powoli oddalać je, zwiększając stopniowo zakres ruchu. Być może uda ci się poczuć prawdziwe zjednoczenie oddechu z wykonywanym przez ciebie ruchem, a wtedy pojawi się wrażenie, jakby wszystko działo się samo z siebie, bez żadnego wysiłku z twojej strony. Wtedy poczujesz się „w samym środku”, doświadczysz głębokiego relaksu i dobrego samopoczucia.

  • Medytacja „Bezpiecznego portu”:

W tej medytacji stosuje się metodę „przyzwalania”, z jednoczesnym ograniczeniem „działania”. Zadanie polega na założeniu, że świadomość jest punktem, z którego możesz dryfować w dowolnie wybranym kierunku, z jednoczesnym przyjęciem, że gdzieś - w tobie lub poza tobą - jest bezpieczny port, w którym czujesz się bezpiecznie i spokojnie. Poszukaj i wyczuj w sobie, w jakim kierunku powinieneś dać się ponieść twojej świadomości, niczego nie zakładając i nie werbalizując. Poszukaj własnej drogi, nie zwracając uwagi na etykietki, które pojawią się w twojej głowie. Wtedy zacznij dryfować do celu - miejsca, stanu, sposobu bycia, w którym czujesz się jak w domu. Wychodzisz z portu zorientowany na nowy kierunek, wypoczęty i zaopatrzony w świeży prowiant, w powracasz, aby odpocząć i poczuć się bezpiecznie.
Cały wysiłek polega na przyzwalaniu dryfowania świadomości w dowolnym kierunku, odrzucając jednocześnie z góry przyjęte założenia na temat tego, co odkryjesz. Cel dla każdego jest inny i jedyny w swoim rodzaju.

  • Medytacja nieuporządkowana:

Ten rodzaj medytacji polega na wybraniu sobie jakiegoś pojęcia lub obrazu, słowa, problemu i rozmyślaniu nad nim aż do wydania sądu. Jest to proces aktywny - nie oddajesz się oszałamiającemu fantazjowaniu, ale badasz i zgłębiasz temat. Wybierając obiekt miej na uwadze, aby wiązał się z procesem poszukiwania czynników wzrastania i rozwoju oraz łączył wszystkie części w jedną całość. W trakcie praktyki medytacji nieuporządkowanej często zdarza się, że zaczynasz rozumieć coś, co może być odpowiedzią poszukiwaną podczas tej właśnie sesji - wtedy wchłaniaj ją w siebie, daj sobie czas na jej przyswojenie. Może też zdarzyć się, że znajdziesz odpowiedź, jakiej poszukujesz na danym etapie twojego rozwoju - gdy tak się stanie, będziesz tego świadomy.

    1. pytanie „Kim byłbym, gdybym był tą osobą, którą chciałbym być?” - pomaga odkryć własną ścieżkę, sprecyzować wewnętrzne powołanie, nadzieje, marzenia i obawy,

    2. pytanie „Jak chciałbym umieć kochać?” - pozwala na odnalezienie w sobie pełnowartościowego, nie okaleczonego przez życie, pełnego miłości człowieka, zdolnego do obdarowywania i przyjmowania tego najważniejszego daru – miłości,

    3. cytat „Oko, którym Bóg widzi mnie, jest tym samym okiem, którym ja widzę Boga”,

    4. pytanie „Gdybym był swoim najlepszym przyjacielem, jak bym siebie traktował?” itp.
       

Żadna z tych propozycji nie jest łatwa ani łagodna, ma wręcz efekt wstrząsowy, wymagający odwagi zmierzenia się z tym, co w nas nieznane, przyjrzenia się temu i pojęcia próby zrozumienia. 

Jeżeli nie spodziewamy się tego, co niespodziewane, to nigdy tego nie znajdziemy” - Heraklit. 

Podane tu przykłady z pewnością nie wyczerpują możliwości i sposobów na pogłębianie procesu medytacji, są zaledwie cząstką tego, co każdy z nas może znaleźć, kierując się własnymi potrzebami i predyspozycjami. Warto jeszcze podkreślić wspólny dla wszystkich aspekt - należy zachować realizm i konsekwencję w działaniu oraz dotrzymywać danych sobie obietnic. Nie należy oczekiwać zbyt wiele, zbyt szybko - to proces, ewolucja, wzrastanie i poważna przemiana, a zmiany zachodzą stopniowo. Mogą pojawić się okresy zniechęcenia, gdy wydaje się, że tak niewiele się zmieniło - należy przez nie przejść i nie rozprawiać zbyt dużo ani o skutkach, ani o oczekiwaniach.
Medytacja lubi ciszę...
Najważniejsze to mieć przed sobą cel, zdawać sobie sprawę, że właśnie doświadczasz procesu odnajdywania, akceptowania w sobie najlepszej, najpiękniejszej cząstki samego siebie - niepowtarzalnej, indywidualnej i tylko twojej. 

„Po prostu medytuj…” - teraz to takie proste...

Beata Doniecka
(na podst. książki L. Leshan „Jak medytować”)